Istnieje duże zapotrzebowanie na poprawę dobrostanu zwierząt, ale co ludzie tak naprawdę wiedzą?
Dobrostan zwierząt jest dla Europejczyków bardzo ważny – z regularnych badań wynika, że większość chce, aby standardy dobrostanu zwierząt były wyższe niż obecnie. Komisja Europejska również traktuje priorytetowo dobrostan zwierząt, ponieważ przez ostatnie 50 lat wprowadzano i w razie potrzeby zmieniano przepisy, stopniowo poprawiając jakość życia zwierząt hodowlanych.
Unia Europejska posiada ramy prawne dotyczące dobrostanu zwierząt, które chronią zwierzęta trzymane do celów hodowlanych w celu produkcji żywności, wełny lub futer. Komisja Europejska dokonuje obecnie przeglądu przepisów dotyczących dobrostanu zwierząt, aby dostosować je do najnowszych dowodów naukowych. Ponadto niniejsza zmiana ma na celu poszerzenie zakresu prawodawstwa UE dotyczącego dobrostanu zwierząt, aby ułatwić jego egzekwowanie i ostatecznie zapewnić wyższy poziom utrzymania zwierząt.
Uznaje się, że UE posiada jeden z najwyższych na świecie standardów w zakresie dobrostanu zwierząt, co zatem kryje się za negatywnym poglądem obywateli europejskich na temat dobrostanu zwierząt?
Jeśli przyjrzeć się szczegółom, te same badania, z których wynika, że ludzie coraz bardziej domagają się wyższych standardów w zakresie dobrostanu, również bardzo często pokazują, że ludzie mają bardzo małą wiedzę na temat tego, co obecnie dzieje się w sektorze hodowli zwierząt. Test zawarty w ankiecie, w którym proszono o podanie odpowiedzi Prawda/Fałsz w ośmiu stwierdzeniach na temat obecnych praktyk rolniczych i ustawodawstwa dotyczącego dobrostanu zwierząt w krajach członkowskich, wykazał, że 7 na 10 konsumentów jest słabo poinformowanych lub w ogóle nie jest poinformowanych na temat dobrostanu zwierząt. Zaledwie 3% konsumentów stwierdziło, że czuje się „dobrze poinformowany”.
Badanie zawiera szczegółowe informacje i wskazuje, że konsumenci uważają, że dobrostan kurcząt i świń utrzymywanych w warunkach fermowych jest najgorszy, przy czym 40% uważa, że warunki dobrostanu kurcząt są „złe”, a 35% uważa, że warunki dobrostanu kurcząt są „złe” wieprzowy. Z drugiej strony więcej konsumentów uważało, że dobrostan krów i ryb jest „dobry” (odpowiednio 34% i 33%) niż tych, którzy uważali, że jest „zły”.
Zeszłoroczne badanie Eurobarometr na temat dobrostanu zwierząt wykazało podobne wnioski, jeśli chodzi o wiedzę na temat rolnictwa, przy czym mniej niż jeden na dziesięciu Europejczyków ma kontakt ze zwierzętami hodowlanymi. Prawie czterech na dziesięciu (39%) badanych w ogóle nie ma regularnego kontaktu ze zwierzętami. I chociaż ponad sześciu na dziesięciu Europejczyków (62%) twierdzi, że codziennie ma regularny kontakt ze zwierzętami, największy odsetek ma kontakt ze zwierzętami domowymi, a tylko 6% twierdzi, że ma regularny kontakt ze zwierzętami hodowlanymi.
Badanie Eurobarometr wykazało również, że ponad ośmiu na dziesięciu Europejczyków uważa, że dobrostan zwierząt hodowlanych w ich kraju powinien być lepiej chroniony niż obecnie, co sugeruje rosnące obawy dotyczące zwierząt hodowlanych. Nie jest jednak jasne, na jakiej wiedzy opiera się ten pogląd.
Ten brak regularnych kontaktów z gospodarstwami rolnymi może wyraźnie prowadzić do utraty wiedzy i niewielkiej świadomości obecnych praktyk oraz do zniekształconej rzeczywistości opartej na trafiających na pierwsze strony gazet tajnych materiałach przedstawiających naruszenia lub, co być może, co gorsza, idyllicznej, książkowej wizji tego, jak powinny wyglądać gospodarstwa rolne.
Czy jesteśmy gotowi płacić więcej za wyższe standardy dobrostanu zwierząt?
Cóż, inne badania pokazują, że pomimo nawoływań do bardziej „etycznych” praktyk i osób twierdzących, że zapłacą więcej, jeśli chodzi o zakupy, ludzie nadal wybierają najtańszą opcję. Potwierdza to również projekt MeatQuality, który bada związek pomiędzy wewnętrzną jakością mięsa a praktykami hodowlanymi. Jedno z badań dotyczy postaw konsumentów, które nie pozwala na zbieżność decyzji zakupowych z deklarowanym zamiarem inwestowania w większy dobrostan zwierząt.
Jaka motywacja do wyższych wymagań?
Smak, bezpieczeństwo żywności, koszt, pochodzenie żywności i jej zawartość odżywcza to główne czynniki wpływające na zakupy żywności przez Europejczyków, wyprzedzające kwestie związane ze zrównoważonym rozwojem, przy czym tylko nieliczni powołują się na etykę i przekonania. Jeśli zatem dobrostan zwierząt nie jest główną troską ludzi kupujących żywność, dlaczego zatem badania pokazują, że ludzie chcą wyższych standardów dobrostanu zwierząt niż te, które obowiązują obecnie w Europie?
Możemy myśleć tylko o braku równowagi w relacjach medialnych. Kto sporządza raport o rolnikach, którzy inwestują setki tysięcy euro w modernizację swoich obór, wzbogacanie, instalowanie cyfrowych narzędzi monitorowania lub szkolenie personelu? Jednak, ile raportów widzimy, gdy coś idzie nie tak lub standardy nie są spełnione? Organizacje zajmujące się dobrostanem zwierząt w dalszym ciągu potępiają kryzys dobrostanu zwierząt w UE, wygłaszając daleko idące oświadczenia, wskazując jednocześnie na wyraźne naruszenia obowiązujących przepisów. To wyraźnie pokazuje, że nie mają pojęcia, że kryzys będzie miał wpływ na dostawy żywności. Produkowalibyśmy znacznie mniej żywności niż obecnie, gdyby zwierzęta ogólnie znajdowały się w stanie „kryzysu dobrostanu”. Zwierzę może być właściwie hodowane tylko pod warunkiem odpowiedniej opieki, a obecny poziom produkcji w UE jest możliwy dzięki wysokim standardom, które należą do najlepszych na świecie.